Decyzja o tym, żeby przejść na dietę wegetariańską musi być przemyślana. Wegetarianizm to nie tylko dieta, ale raczej styl życia, który wymaga wprowadzenia wielu zmian, nie tylko na talerzu, ale także w życiu.  Warto starannie się do tego przygotować. Zastanów się na przykład, czy chcesz zostać wegetarianinem od razu, czy może wolisz stopniowo wykluczać wykluczać mięso i na przykład najpierw zrezygnować tylko z czerwonego i wędlin. 

Motywacje do przejścia na dietę bezmięsną bywają różne. Osoby, którym już się to udało, często sięgają po argumenty natury ekologicznej (ponieważ produkcja mięsa niszczy naszą planetę) albo religijnej (buddyści nie jedzą mięsa). Wiele osób zdecydowało się na ten krok pod wpływem książki albo filmu dokumentalnego – polecam„Eartlings” (Ziemianie)”, Jedzenie ma znaczenie”, „Food, Inc” oraz lekturę „Nowoczesne zasady odżywiania” Colina i Thomasa Cambellów. Część osób podjęła taka decyzję, po tym pogłębiła wiedzę na temat hodowli i uboju zwierząt. Niektórzy mówią o tym, że mięso po prostu przestało im smakować. Ostatnio wiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że jedzenie mięsa jest po prostu niemodne, więc nawet jeśli nie masz zamiaru zupełnie rezygnować z mięsa, warzywa powinny wypełniać większą część twojego talerza. 

Przede wszystkim należy pamiętać, że jest wiele odmian wegetarianizmu. Oto niektóre z nich:

  • ichtiwegetarianie (z mięs tylko ryby) 
  • pescoweganizm (jada się ryby i owoce morza, ale nie nabiał) 
  • lakto-owo-wegetarianizm (możesz jeść jaja, mleko i jego przetwory oraz miód) 
  • lakto-wegetarianizm (mleko i jego przetwory można jeść, ale wykluczone są jajka) 
  • weganizm (rezygnacja z produktów zwierzęcych nie tylko w diecie, ale także w innych sferach życia) 
  • witarianizm (rezygnacja ze spożycia produktów poddanych obróbce termicznej) 
  • frutarianizm (tylko owoce, czasem dopuszczone są orzechy i nasiona i pestki) 

Naprawdę łatwo znaleźć wśród tych typów, taki rodzaj diety, który będzie zgodny z twoimi kulinarnymi upodobaniami. Nie chodzi przecież o to, żebyś rezygnując z mięsa, musiał rezygnować także z takich produktów, które uważasz za przysmak.

Jeśli już zdecydujesz się na zmianę diety, musisz pamiętać, że to poważna zmiana i nie wystarczą tylko dobre chęci. Wegetarianizm nie polega na tym, że z typowego polskiego obiadu, odłożysz kotlet i zjeść surówkę i ziemniaki. Do rezygnacji z mięsa warto podchodzić rozsądnie i z dobrze przemyślanym planem. 

Należy pamiętać, że bez odpowiedniej wiedzy na temat diety, narażasz swoje zdrowie na przykre konsekwencje. Źle zbilansowana dieta wegetariańska grozi m.in: 

  • niedoborem witamin B12 i D, a co za tym idzie – kłopotami z wchłanianiem żelaza, 
  • większą podatnością na stres, problemami z układem nerwowym 
  • niedostateczną podażą białka oraz jego niską wartości biologiczną – kłopotami z pokryciem zapotrzebowania na energię
  • niedostateczną podażą żelaza i cynku oraz wapnia, co niesie za sobą ryzyko wystąpienia niedokrwistości megablastycznej (anemii), krzywicy, osteoporozy, woli tarczycowych, zaburzeń miesiączkowania oraz biegunek

Dieta wegetariańska wymaga pogłębienia wiedzy z dziedziny dietetyki. To dlatego początkujący wegetarianie aż kipią wiedzą i nie bez przerwy mówią wszystkim o tym, co warto jeść i jak. Zdobywanie wiedzy to niezbędny element procesu. Na rynku jest mnóstwo książek dotyczących tego tematu. Są jeszcze czasopisma i oczywiście internet. Polecam szczególnie blogi i videoblogi o gotowaniu. Są też specjalne programy i pomysły na wegetarianizm. Na stronie https://www.zostanwege.pl dowiesz się jak zostać wege na 30 dni. Tylko tyle i aż tyle. Uważam, że to niezły pomysł, założyć taki plan minimum. Po miesiącu na pewno można już zupełnie świadomie zdecydować czy taka dieta i taki styl życia tobie odpowiadają. 

Uwaga, bo istnieją też  strony, na których ich autorzy obiecują, że zrobią z ciebie wegetarianina w 10 dni, ale radzę podchodzić do nich sceptycznie. Skoro ma to być zmiana na całe życie, trochę ponad tydzień to jednak za mało. 

Przechodzenie na tryb wege to życiowa zmiana i jak każda zmiana wymaga pozytywnego nastawienia. Nawet, jeśli dobrze przemyślałaś tę decyzję, nadal możesz mieć problem z tzw. „smakiem na mięso”. Prawdę mówiąc, jest to zupełnie normalne i szczególnie na początku może cię dopaść zupełnie nieoczekiwanie. Tak jak dopada nas ochota na coś słodkiego. Dlatego ważne jest, żeby zgromadzić bazę pysznych dań i przekąsek bezmięsnych albo wegańskich lub wegetariańskich odpowiedników klasycznych dań z mięsem. Słyszałeś pewnie o kotlecie sojowym, prawda? 

Kiedy już zdecydujesz się na zmianę diety, wyzwaniem może się okazać nawet wyjście do restauracji, wakacje albo grill u znajomych. Imprezy rodzinne u cioci też mogą stać się problemowe. Myślę jednak, że nie należy histeryzować. Dzisiaj i tak jest znacznie lepiej niż 10 lat temu i przychodzenie na przyjęcia ze swoim pudełkiem z sałatką nikogo już tak bardzo nie irytuje ani nie dziwi. Niemniej jednak, stosunek osób z twojego otoczenia, jest ważny, bo na pewno potrzebujesz wsparcia i zrozumienia. Trudno wytrwać pierwsze tygodnie, gdy ktoś stawia przed tobą talerz dobrego gulaszu. Dobrze, jeśli otaczają nas ludzie otwarci i wyrozumiali. 

Na początek postaraj się poszukać innych sklepów w okolicy, innych restauracji, a z czasem także zaufanego dostawcę warzyw. Na pewno musisz zwracać też baczną uwagę na to, co jest napisane na etykietach i opakowaniach oraz nauczyć się starannego przygotowywania posiłków i celebrowania jedzenia. 

A skoro, decyzja zapadła, pewnie chcesz wiedzieć jak skonstruować dietę. Wszystko co musisz wiedzieć na początek znajdziesz w punktach poniżej: 

  • włącz do jadłospisu kaszę gryczaną, jęczmienną, jaglaną, bulghur, ryż brązowy. 
  • pamiętaj o roślinach strączkowych: fasoli, grochu, soczewicy, ciecierzycy
  • wykorzystuj soję i jej przetwory np. tofu, mleko sojowe
  • soczewica, ciecierzyca i fasola – z powodzeniem zastąpią w diecie mięso i uzupełnią w niej białko 
  • dużo uwagi poświęcaj przyprawą. One doskonale podkręcają smak potraw. Przecież twoje nowe obiady muszą dobrze smakować. 
  • pamiętaj, że w diecie roślinnej łatwo przesadzić z ilością błonnik
  • urozmaicaj posiłki – wegetarianizm nie polega na tym, że jesz codziennie to samo
  • jeśli sięgasz po produkty zbożowe, wybieraj te z grubego przemiału (jedz razowe pieczywo z dodatkiem soi, orzechów lub słonecznika, ciemny ryż, kaszę jaglaną i gryczaną, białą mąkę zastąp tą z grubego przemiału) 
  • dodawaj do potraw kiełki, zarodki i otręby pszenne. Możesz też jeść je same w formie przekąski
  • codziennie zjadaj ok. 80 dag owoców i warzyw najlepiej na surowo 
  • nie obieraj warzyw, tylko oskrobuj je (cenne wartości są zwykle tuż pod skórką) 
  • nie przesadzaj z jedzeniem soi 
  • pogryzaj pestki i orzechy w ciągu dnia (są źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych) 
  • jedz nabiał (źródło białka) 
  • jedz min. 4 jajka w tygodniu od zdrowych kur
  • pij ziołowe domowe herbatki 
  • wypijaj dziennie 2-3 litry wody dziennie
  • najlepiej zupełnie zrezygnuj z soli i cukru 
  • kupuj produkty ekologiczne 
  • jeśli twoja dieta jest w 100% roślinna, potrzebujesz suplementów przede wszystkim witaminy B12 i D

Na koniec pozostaje mi już tylko pogratulować! Decyzja o eliminacji mięsa poprawi nie tylko jakość twojego życia, ale także całej naszej planety. Oto lista korzyści płynących z przejścia na dietę wegetariańską: 

  • chroni przed rakiem
  • zmniejsza ryzyko zawału serca
  • wegetarianie są więc w grupie niskiego ryzyka, jeśli chodzi o otyłość, cukrzycę typu 2, nowotwory, zaparcia i hemoroidy oraz próchnicę zębów
  • pomaga schudnąć i utrzymać prawidłową masę ciałą
  • przedłuża życie nawet o 10 lat!
  • zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę, nadciśnienie, dnę moczanową 
  • dostarcza witaminy – szczególnie te rozpuszczalne w wodzie, np. C, a także zapewnia odpowiedni stosunek sodu do potasu
  • ma działanie alkalizujące
  • wpływa na lepsze samopoczucie (uczucie lekkości), ale też na wygląd – korzystnie zmieniają się cera, włosy, a także sylwetka
  • zmniejsza wchłanianie przez organizm węglowodorów aromatycznych, nitrozoamin, antybiotyków, leków weterynaryjnych, znika również zagrożenie chorobami, które mogą być wywołane spożyciem mięsa (np. salmonella)
  • uczy szacunku i empatii oraz ekologicznego stylu życia, co sprzyja dobrostanowi
  • oszczędności zrobione na mięsie czy wędlinach można wykorzystać na kupno ekologicznych warzyw oraz owoców pozbawionych pestycydów i nawozów sztucznych

A teraz kolejna dobra wiadomość: HappyCow robił ranking miast przyjaznych weganom i okazało się, że Warszawa jest już na trzecim miejscu przed Nowym Jorkiem i Londynem! Ale pocieszające jest to, że nie tylko w stolicy można zjeść smacznie bez mięsa. Restauracje prześcigają się w swojej ofercie. A jeśli lubisz gotować poniżej przepis na curry z groszkiem (ze strony zostanwege.pl). 

 

CURRY Z GROSZKIEM
Składniki na 4-6 porcji:

  • 1 biała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1cm korzenia imbiru
  • 1 puszka pomidorów krojonych
  • 200g koncentratu pomidorowego
  • 1 szklanka mrożonego groszku
  • 2 opakowania tofu (2×200 g)
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka mielonej kozieradki
  • 1/2 łyżeczki czerwonej pasty curry
  • 1/2 szklanki mleka kokosowego
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego do smażenia
  • 1 łyżeczka syropu daktylowego, klonowego lub innego słodziwa
  • woda wedle uznania

Sposób przygotowania:

  1. Cebulę posiekać w piórka i podsmażyć na oleju kokosowym razem solą i przeciśniętym przez praskę czosnkiem oraz drobno startym korzeniem imbiru. Całość podsmażać do zeszklenia cebuli, często mieszając i lekko podlewając wodą, gdy się zacznie przypalać. Następnie dodać kozieradkę oraz pastę curry i dalej podsmażać, aż cebula zacznie się rozpadać.
  2. Do cebuli dodać pomidory w puszce i koncentrat pomidorowy oraz puszkę wody (przepłukać puszkę wodą i wlać ją na patelnię), przepłukać wodą też słoiczek po koncentracie, żeby nic się nie zmarnowało. Jeśli używasz koncentratu w puszce, to po prostu dolej jeszcze pół szklanki wody.
  3. Całość dusić pod przykryciem kilka minut, następnie dodać groszek i pokrojone w drobną kostkę tofu. Całość dusić razem jeszcze 5 minut.
  4. Na koniec dodać mleko kokosowe oraz syrop daktylowy. Całość wymieszać i spróbować, dosolić w razie potrzeby. Podawać z ryżem basmati.